Archiwum
Zakładki:
Poezja jest pokarmem duszy, naszym wspólnym skarbem i tylko autor wiersza może mieć zastrzeżenia do jego rozpowszechniania. Jednak nikt jeszcze tego nie zrobił.... Dziękuję za mój blog.
Pozostaw ślad...
Tutaj jestem:
Nie wiem, co to poezja, nie wiem, po co i na co... Wiem, że czasami ludzie czytają wiersze i płaczą.... Władysław Broniewski
RSS
niedziela, 26 lutego 2012


Ilu ludzi nasz świat uniesie

Aby wciąż jeszcze się kręcić
Ilu trzeba dzisiaj poetów
By choć wiersz pozostał w pamięci

Jak nazwać co jeszcze nie nazwane

I co jeszcze może czekać człowieka
Jaką tajemnicę dźwiga każdy kamień
Że nie wie o niej nawet rzeka

Czy po to tutaj tylko jesteśmy

By przed nocą bardziej się zmęczyć
Czy liść z Twego wielkiego drzewa
Jest zaledwie letnim kaprysem gałęzi

Zostawiłeś nam ślady swych stóp

Na nieba niebieskiej korze
Tak mało ich i tak bardzo wiele
Bo przecież Ty wszystko możesz


Adam Ziemianin
20:17, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
sobota, 25 lutego 2012

Będę mądry obiecuje
lecz w zeszycie przyniósł dwóje
nie chce plotek obiecuje
znowu wujka obgaduje
być rozsądnym obiecuje
łyka lody i choruje
ciocie kochać obiecuje
znów jej jęzor pokazuje
być porządnym obiecuje
lecz skarpetek nie ceruje
jeść najpiękniej obiecuje
krem z talerza wylizuje
być na piątkę obiecuje
lecz z piątego pietra pluje
być aniołem obiecuje
wszedł na stołek i wariuje,
będę grzeczny obiecuje
lecz mamusi swej pyskuje
będę wdzięczny obiecuje
lecz dziadkowi życie truje
kochać ludzi obiecuje
koleżance nie daruje
piękne drzewa deklamuje
lecz gałęzią wymachuje
reperować obiecuje
czego dotknie to popsuje
być dentystą obiecuje
zęby lalkom wyłamuje. 


Jan Twardowski
13:49, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 lutego 2012

Nim ptaki zanucą,
A dzień się rozrośnie,
Na tym bożym świecie
Panuje przedwiośnie.

Jeszcze się nie cieszę

Z zielonych gałęzi
I już się nie smucę,
Bo lód rzeki więzi.

Słońce się nie kryje

Za mgłami szarymi,
Lecz kwiatów daremnie
Szukam na tej ziemi.

Nim ludzkości serca

Zabiją radośnie
Wprzód w piersi tysiąca
Panuje przedwiośnie.

Chociaż wicher mroźny

Jeszcze w nas uderzy,
Przecież w lepsze jutro
Duch narodu wierzy.

Nie masz takiej zimy,

Ni takiej zawiei,
W której by dla szczęścia
Zabrakło nadziei.

Jeszcze chłód... i promień

Słońca mknie ukośnie,
Lecz trwajmy w pokoju,
Bo to już przedwiośnie. 


Konstanty Ćwierk


22:55, eva-ewa
Link
sobota, 18 lutego 2012

Tydzień dzieci miał siedmioro:

"Niech się tutaj wszystkie zbiorą!"

Ale przecież nie tak łatwo
Radzić sobie z liczną dziatwą:

Poniedziałek już od wtorku
Poszukuje kota w worku,

Wtorek środę wziął pod brodę:
"Chodźmy sitkiem czerpać wodę."

Czwartek w górze igłą grzebie
I zaszywa dziury w niebie.

Chcieli pracę skończyć w piątek,
A to ledwie był początek.

Zamyśliła się sobota:
"Toż dopiero jest robota!"

Poszli razem do niedzieli,
Tam porządnie odpoczęli.

Tydzień drapie się w przedziałek:
"No a gdzie jest poniedziałek?"

Poniedziałek już od wtorku
Poszukuje kota w worku -
I tak dalej...

Jan Brzechwa

11:20, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 lutego 2012

Na śliskim bruku w Londynie,
W mgle, podksiężycowej, białej,
Niejedna postać cię minie,
Lecz ty ją wspomnisz, struchlały.

Czoło ma w cierniu, czy w brudzie?-

Rozeznać tego nie można,
Poszepty z niebem o cudzie
W wargach... czy? piana bezbożna!...

Rzekłbyś, ze to Biblii księga

Zataczająca się w błocie,
Po którą nikt już nie sięga,
Iz nie czas myśleć o cnocie!...

Rozpacz i pieniądz - dwa słowa -

Łyskają bielmem jej źrenic.
Skąd idzie?... - sobie to chowa.
Gdzie idzie?... - zapewne, gdzie nic!

Takiej to podobna jędzy

Ludzkość, co płacze gdzieś i drwi;
- Jak historia?... - wie tylko: "krwi!..."
Jak społeczność?... - tylko "pieniędzy!..."

Cyprian Kamil Norwid

23:31, eva-ewa
Link
niedziela, 12 lutego 2012

Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik - śnieg... śnieg.
Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.
Na pociąg do Jasła - śnieg
Na wzmiankę, że zgasła - śnieg
Na napis: brak masła,
Na starte dwa hasła - śnieg... śnieg,
Na flaszki od wódki,
Na tego te skutki...
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki...
Na w sinej mgle dale - śnieg.
Na kocham cię stale! - śnieg.
Na żale, że wcale i na - tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej - śnieg
śnieg
śnieg
śnieg


Jeremi Przybora
09:06, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 09 lutego 2012

Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek
raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup.
Ale też nic lepszego nie ma na mogile
oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy.
Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy
i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę.


Wisława Szymborska

17:01, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 lutego 2012

Mądrości dzieje się z upływem czasu krzywda większa niż głupocie.
Nie od razu, kiedy mądrość jeszcze walczy o swoje miejsce -
dopiero kiedy je zajmie,
kiedy stanie się dla wszystkich przekonywająca,
kiedy zacznie być powtarzana z ust do ust,
z księgi do księgi,
z pokolenia na pokolenie.
Blednie wówczas biedactwo, wiotczeje, więdnie,
zamienia się w banalną oczywistość,
która nikogo ani ziębi ani grzeje.

Wisława Szymborska
20:49, eva-ewa
Link
poniedziałek, 06 lutego 2012

Niech cię nie niepokoją
Cierpienia twe i błędy.
Wszędy są drogi proste
Lecz i manowce wszędy.

O to chodzi jedynie,

By naprzód wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej, niż się chciało.

Zostanie kamień z napisem:

Tu leży taki i taki.
Każdy z nas jest Odysem,
Co wraca do swej Itaki

Leopold Staff

21:03, eva-ewa
Link
sobota, 04 lutego 2012

Nic darowane, wszystko pożyczone.
Tonę w długach po uszy.
Będę zmuszona sobą
zapłacić za siebie,
za życie oddać życie.
Tak to już urządzone,
że serce do zwrotu
i wątroba do zwrotu
i każdy palec z osobna.
Za późno na zerwanie warunków umowy.
Długi będą ściągnięte ze mnie
wraz ze skórą.
Chodzę po świecie
w tłumie innych dłużników.
Na jednych ciąży przymus
spłaty skrzydeł.
Drudzy chcąc nie chcąc
rozliczą się z liści.
Po stronie Winien
wszelka tkanka w nas.
żadnej rzęski, szypułki
do zachowania na zawsze.
Spis jest dokładny
i na to wygląda,
że mamy zostać z niczym.
Nie mogę sobie przypomnieć
gdzie, kiedy i po co
pozwoliłam otworzyć sobie
ten rachunek.
Protest przeciwko niemu
nazywamy duszą.
I to jest to jedyne,
czego nie ma w spisie.

Wisława Szymborska
(Z tomiku "Koniec i początek", 1993r.)

15:25, eva-ewa
Link
środa, 01 lutego 2012
(...)
Umarłych wieczność dotąd trwa,
dokąd pamięcią się im płaci.
Chwiejna waluta. Nie ma dnia,
by ktoś wieczności swej nie tracił.

Dziś o wieczności więcej wiem:

można ją dawać i odbierać.
Kogo nazwano zdrajcą ten
razem z imieniem ma umierać.

Ta nasza nad zmarłymi moc

wymaga nierozchwianej wagi
i żeby sąd nie sądził w noc,
i żeby sędzia nie był nagi....

Wisława Szymborska

21:41, eva-ewa
Link