Archiwum
Zakładki:
Poezja jest pokarmem duszy, naszym wspólnym skarbem i tylko autor wiersza może mieć zastrzeżenia do jego rozpowszechniania. Jednak nikt jeszcze tego nie zrobił.... Dziękuję za mój blog.
Pozostaw ślad...
Tutaj jestem:
Nie wiem, co to poezja, nie wiem, po co i na co... Wiem, że czasami ludzie czytają wiersze i płaczą.... Władysław Broniewski
RSS
środa, 21 września 2011


Życie jak jesień coś w nim z blasków lata
Z uśmiechów słońca przez mgły i szarugi
Z złotawych błysków wśród szarego świata
Z kwiatów co nigdy nie kwitną raz drugi

Życie jak jesień lecz serce jak ptaszek

Co się promykiem lada światła łudzi
I pod niebieskie wzlatuje poddasze
Nową piosenką o wiośnie się budzi

A wiosna zawsze gdzieś tam za górami

Niebo słonecznym uśmiechem nas zwodzi
I jak te ptaki łudzone blaskami
Czekamy wiosny czekamy wiosny
Czekamy wiosny

A wiosna zawsze gdzieś tam za górami

Niebo słonecznym uśmiechem nas zwodzi
I jak te ptaki łudzone blaskami
Czekamy wiosny czekamy wiosny
Czekamy wiosny
Czekamy wiosny a zima nadchodzi

 

Marian Gawalewicz

19:01, eva-ewa
Link

Pij z kielicha chwilko,
kolorowy pył plemników kwiecich przyklej do nóg,
sobą żyj, dzień chwytaj,
zapylaj każdy nadchodzący świt.

Zacznij od snów,
później nad uchem pieśni miłe snuj.
A kiedy poznam co dorosłość
smak dzieciństwa zwróć na wolność
chwilko...

I znów Motylko chwytaj dzień,
graweruj na skrzydłach obrazy pamięci
jakie każdy człowiek chciałby w sobie mieć.

Zbigniew Matyjaszczyk

18:35, eva-ewa
Link
niedziela, 18 września 2011

Będę Cię kochać po cichu
miłością niespełnioną
Będę Cię kochać
w tajemnicy
przed światem i samą sobą

Będę brać wszystkie ręce
za Twe cudowne dłonie
Będę każdemu
dawać swe ciało
jakbym dawała je Tobie

W twarzach swoich kochanków
Twoją twarz będę widzieć
Wszystkich ubiorę
w Twoją skórę
i nadam im Twoje imię

Będę Cię kochać dyskretnie
będę Cię kochać szeptem
Nikt nie odgadnie
nikt się nie dowie
czyja naprawdę jestem

Anita Lipnicka

10:59, eva-ewa
Link
sobota, 10 września 2011

Minęli się jak obcy,
bez gestu i słowa,
ona w drodze do sklepu,
on do samochodu.
Może w popłochu
albo roztargnieniu,
albo niepamiętaniu,
ze przez krótki czas
kochali się na zawsze.
Nie ma zresztą gwarancji,
że to byli oni.

Może z daleka tak,
a z bliska wcale.
Zobaczyłam ich z okna,
a kto patrzy z góry,
ten najłatwiej się myli.
Ona zniknęła za szklanymi drzwiami,
on siadł za kierownicą
i szybko odjechał.

Czyli nic się nie stało
nawet jeśli stało.
A ja, tylko przez moment
pewna, co widziałam,
próbuję teraz w przygodnym wierszyku
wmawiać Wam, Czytelnikom,
że to było smutne.

Wisława Szymborska
22:36, eva-ewa
Link


Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce,
Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce.
Cień ręki - na murawie... A wszystko - niczyje,
Ledwo się zazieleni - już ufa, że żyje.

A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża!
Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza!
A jest go tak niewiele, że mniej, niż niebiesko...
Nic, prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

Dal świata w ślepiach wróbla. Spotkanie traw z ciałem.
Szmery w studni. Ja - w lesie. Mgłą byłeś? - Bywałem!
Usta twoje - w alei. Świt pod groblą w młynie.
Niebo - w bramie na oścież... Zgon pszczół w koniczynie.

Wstążka zmarłej dziewczyny na znajomej darni,
Słońce, co chwiejnie skacząc, źdźbli się w łzach deszczarni.
Wiara fali w istnienie za drugim nawrotem
I wołanie o wieczność w jaśminach za płotem.

Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie,
Malejąc, łatwo zwiewną gęstwę ciała niesie
I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila
I wyziera z tej gęstwy w świat i na motyla.

Bolesław Leśmian

09:01, eva-ewa
Link
wtorek, 06 września 2011


Niebo.
Wierzę w Niebo. Ono jest. Byłam tam nie raz.
Potrzebę błękitnego zna wielu z nas.
Wielkie Niebo, czyste Niebo,
Jasny dach naszych ciemnych spraw.
Osłaniaj nas od złego, od lęku zbaw.

Myśli moje, myśli niespokojne nawet w snach

Niech żalu i zawiści nie przynoszą
Próbuję zmienić je w zachwytu krzyk,
W zdumienie, że jestem jeszcze chwilę.

A Niebo, wieczne Niebo

Jeśli jest sumą naszych dusz,
To blisko nam do niego.
Tuż tuż.

Anna Maria Jopek, Marcin Kydryński


21:00, eva-ewa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 01 września 2011

Że ty nie dla mnie jesteś ani ja dla ciebie.
że nie możemy rankiem gadać trzy po trzy,
że wspólnej gwiazdy próżno szukać nam na niebie,
że między ludźmi nie powiemy sobie „ty”.
że nie pójdziemy, tak zwyczajnie, gdzieś tam w gości,
że nic, co nasze, nie jest nasze, nawet my –
dlatego nie mów mi,
dlatego nie mów mi,
dlatego nie mów mi
o miłości!

Że to straszne, kiedy idziesz z tamtą panią,
i to nie dziwne, że ja innych chłopców znam,
że nie poradzi na to diabeł ani anioł,
że każdy z nas ma własny los, oddzielny plan,
no i że trudno kochać mocniej, kochać prościej,
tak pięknie kochać, jak kochamy ja i pan –
dlatego nie pisz mi,
dlatego nie pisz mi,
dlatego nie pisz mi
o miłości!

Że spotykamy się przypadkiem, przy niedzieli,
i że mówimy byle jak i byle co,
że każde słowo zamiast łączyć, to nas dzieli,
że złą podróżą jest bez ciebie każda noc,
że więcej smutku z siebie mamy niż radości,
że nie pomaga, kiedy mówię „w górę nos”!
dlatego nie mów mi,
dlatego nie mów mi,
dlatego nie mów mi o miłości!

Agnieszka Osiecka
17:54, eva-ewa
Link Komentarze (2) »